W końcu przestało padać i dało się jeździć do pracy i nie tylko. Trasa: dom - basen - dom, dom - przedszkole - praca - przedszkole - dom. Czas pomyśleć o jakimś pokrowcu na siodełko, żeby na parkingu nie było moczone przez deszcz.
Pierwsza jazda ze sklepu na Kleczkowskiej do domu przy Ślężnej. W celu oczywiście przetestowania nowego roweru i dowiezienia go do domu na własnych kołach, a nie na bagażniku samochodu :)
dom - przedszkole - praca - przedszkole - dom po drodze problemy z oponą - wysunęła się z rantu i musiałem znacząco obniżyć ciśnienie żeby dojechać do pracy, na szczęście na Tęczowej jest kompresor na Orlenie i dało się wszystko naprawić. Poza tym tak jak wczoraj deszcz w drodze powrotnej.